Co zrobić, gdy chcę wprowadzić w swoim życiu zmiany, ale nie mam na to energii i odwagi?
Czasem zdarza się tak, że znajdujemy się w momencie swojego życia, w którym czujemy, że nie żyjemy swoim życiem. Być może mieszkamy w miejscu, które nam już nie służy, być może wykonujemy pracę, która nas drenuje z energii, nie jest satysfakcjonująca i nie odzwierciedla po pierwsze tego, kim jesteśmy, a po drugie naszych naturalnych predyspozycji, największych pasji i wrodzonych darów. Możemy czuć, że nie jesteśmy we właściwym miejscu i pragniemy zmian, jednocześnie nie wiedząc, jak się za nie zabrać. Może brakować nam energii, odwagi lub pomysłu na to, co dalej, gdy zdecydujemy się pozostawić to, co nam nie służy. Jednak to wewnętrzne, głębokie poczucie braku satysfakcji, które często obserwuje u ludzi na przykład nie wykonujących pracy zgodniej z ich powołaniem, nie da nam spokoju, dopóki nie zdecydujemy się na zmiany. Życie będzie przysparzało nam trudności, powodowało cierpienie, a czasem nawet poczucie beznadziei, które możemy wykorzystać jako paliwo do wprowadzenia zmian. Jak bardzo inteligentne jest życie, że nie pozwoli nam zaznać spokoju tam, gdzie nie mamy go zaznać, i będzie utrudniało znalezienie harmonii w warunkach, które nie służą naszemu rozwojowi. Z drugiej strony, gdy tylko z odwagą i przygotowaniem zdecydujemy się na wprowadzenie zmian, których pragniemy, szybko zorientujemy się, że życie zaczyna nas wspierać. Jest to doskonałe potwierdzenie tego, że jesteśmy na właściwej drodze.
Podjęcie decyzji o wprowadzeniu znaczących zmian w swoim życiu wymaga nie tylko odwagi, ale także szczerości ze sobą i przyznania przed samym sobą tego, co jest dla nas najważniejsze. Czasem może się to wiązać z podjęciem decyzji, która może nie być popularna lub wspierana przez naszych znajomych czy bliskich, może także wymagać tego, że będziemy musieli zrezygnować z komfortów życia, jakie daje pewność stałego wynagrodzenia lub innych wyrzeczeń. Chcę Cię jednak zapewnić, że jeśli podejmiesz decyzję i kierunek, które są zgodne z Twoim sercem, wewnętrzną prawdą i tym, do czego prowadzi Cię Twoja dusza, to życie Cię wesprze w sposób, którego nie jesteś w stanie sobie nawet wyobrazić. Oczywiście mogą zdarzyć się (i zapewne się zdarzą) trudniejsze momenty, życiowe wyzwania i trudności, które służą rozwojowi charakteru, budowaniu człowieczeństwa, a także ekspansji świadomości, ale będziesz mieć poczucie, że żyjesz pełnią życia i będziesz się stale rozwijał, a jeśli pozostaniesz na tej ścieżce i pozostaniesz wierny sobie, to uczucie bycia wspartym przez życie nie będzie przelotną ideą, a stałym elementem Twojego życia.
Jeśli zatem czujesz, że te słowa skierowane są do Ciebie, a w tej chwili nie masz odpowiedniej ilości energii czy odwagi na zmiany, to z całego serca zachęcam Cię do tego, aby zrobić sobie na jakiś czas przerwę od świata. Nie musi to być długo, ale ważne, abyś wybrał czy wybrała miejsce, które wesprze Twoją regenerację, rewitalizację, czas na kontemplację i zadbanie o siebie na poziomie ciała, umysłu i ducha. Jest wiele takich miejsc na świecie. Pamiętam, że gdy byłem w podobnej sytuacji, wybrałem się na dwa tygodnie do Grecji na wyspę Lesbos, gdzie mieszkałem w drewnianej chatce w gaju oliwnym i miałem dostęp do zdrowego, świeżo przygotowanego jedzenia, morza i programu, który zapewniał możliwość medytacji, ruchu i bycia z innymi. Z Grecji wróciłem ze świeżą energią, odwagą i zdecydowaniem pozwalającym na wprowadzenie konkretnych już kroków, do których należało wtedy złożenie wypowiedzenia z pracy, którą wykonywałem. Był to jeden z pierwszych ważnych kroków, które wpłynęły na całe moje nadchodzące życie.
Fot. Marcin Kozakowski. Namibia, okolice parku narodowego Etosha.