Emocjonalna pierwsza pomoc
Czasem zdarza się, że przychodzą do nas intensywne emocje, a my nie wiemy, skąd się wzięły. Jeśli się pojawiają, to znaczy, że są jakieś elementy naszej przeszłości, które domagają się uzdrowienia i najprawdopodobniej będą do nas przychodziły tak długo, dopóki się nimi nie zaopiekujemy. Być może są to emocje pochodzące z trudnych doświadczeń, które były obecne w naszym życiu, albo jakieś elementy naszych przeszłych żyć, które teraz jesteśmy w stanie uzdrowić i dać im stosowną uwagę, zrozumienie i obdarzyć je współczuciem. Jeśli się pojawiają, to znaczy, że mamy w sobie moc i siłę, aby się z nimi spotkać, choć czasem może wydawać się nam, że tak nie jest. Być może nie jesteśmy jeszcze w stanie uzdrowić ich samemu i potrzebujemy nieco wsparcia, co jest całkowicie naturalne, ale jeśli się pojawiają, to czas się nimi zająć i je uwolnić, tak aby nie wstrzymywały naszej witalności i życia, które na nas czeka, bowiem nieuzdrowione emocje zabierają ogromną część naszej energii życiowej, a także konsumują uwagę i zdolność do klarownej percepcji rzeczywistości. Nie jesteśmy też w stanie żyć w harmonii, która jest możliwa, gdy owe emocje zostaną uwolnione, nie wspominając o tym, że będzie ciężko nam połączyć się z naszymi naturalnymi predyspozycjami i darami, które możemy wykorzystać do budowania kreatywnego życia, twórczej ekspresji czy tworzenia swojej pracy.
Sam przez kilka lat byłem intensywnie zaangażowany w swoje uzdrowienie i korzystałem z pomocy innych, którzy mieli odpowiednie dla mnie wówczas metody, podejście i doświadczenie pozwalające na skuteczne uzdrowienie. Wymaga to jednak pełnego zaangażowania i skutecznych narzędzi dopasowanych do każdego z nas. Ja miałem o tyle dużo szczęścia, że trafiałem na ludzi, których pomoc i metody były skuteczne, i myślę, że mogę zawdzięczać to modlitwie i głębokiej, szczerej intencji, która często inicjuje i napędza cały proces oraz pomaga nam w nim wytrwać. Jednocześnie powoduje, że pojawiają się zasoby, ludzie, metodologie, kursy, warsztaty i książki, których na danym etapie potrzebujemy, a gdy jedna faza naszego procesu uzdrawiania się kończy, wówczas pojawiają się kolejne potrzebne i dopasowane do każdego z nas zasoby. Jeśli zatem czujesz, że utknąłeś lub utknęłaś w swoich wysiłkach, chcesz rozpocząć lub zaangażować się w swoje uzdrowienie, to zachęcam Cię do tego, aby poprosić siłę wyższą o pomoc. Może to być modlitwa na głos, zapisanie Twojej prośby lub jakakolwiek inna forma, która jest Ci bliska. Najważniejsze, aby była szczera.